Joga dla ciężarnych

 

Ciąża to nie choroba! Która z nas tego nie słyszała? Drugi miesiąc mojej ciąży to była permanentna choroba. Wymiotowałam dzień w dzień i bynajmniej nie były to tylko poranne mdłości. Co prawda chodziłam do pracy, ale prawie nic nie jadłam, a w domu tylko leżałam. W pracy siedzenie, w domu leżenie. Brak aktywności fizycznej sprawił, że zaczęłam mieć bóle kręgosłupa.

Czytaj dalej…

Jak wybrać odpowiedniego lekarza ginekologa w Niemczech?

Co prawda jestem już w 9 miesiącu ciąży, a dopiero teraz zabieram się za taki wpis. Dlaczego? Otóż pisze ten blog przede wszystkim do siebie sprzed kilku miesięcy. Gdybym wtedy wiedziała to, co wiem teraz, nie popełniłabym niektórych błędów.
W tym wpisie przedstawię Wam moje doświadczenia dotyczące lekarza ginekologa.

Czytaj dalej…

Po co ten blog?

Drogie mamy z Berlina,

ten blog będzie obejmował tematykę ciąży i macierzyństwa za zachodnią granicą, a dokładnie w Berlinie, gdzie mieszkam. Głównym powodem, dla którego postanowiłam tu pisać, jest mój obecny stan. Będę mamą! I chcąc się przygotować do tej roli nie mogłam znaleźć odpowiedzi na nurtujące mnie pytania:

  • Jakiego ginekologa wybrać?
  • Czy w Berlinie jest doradca chustowy?
  • Słyszałam, że joga dla ciężarnych jest częściowo finansowana z kasy chorych. Jak to działa?
  • Ale jak to? Muszę się zarejestrować do porodu?

Odpowiedź na te i inne pytania znajdziecie właśnie tu. Mam nadzieję, że moje doświadczenia pozwolą Wam lepiej zorientować się w nowej sytuacji.


Viel Spaß!