Podróże z małym dzieckiem? – Nie, dziękuję!

Na Instagramie bardzo popularnym hasztagiem jest #travelwithkids. Ba! Sama go nawet używałam. (“Ale hipokrytka! Pisze w tytule, że nie lubi podróżować z dzieckiem, ale hasztagi to stosuje!”). A używałam zanim odkryłam, że nie jestem fanką spędzania wolnego czasu z moim synkiem w ten sposób. 

Czytaj dalej „Podróże z małym dzieckiem? – Nie, dziękuję!”

O piersiach słów kilka

Ten wpis będzie o piersiach, a zacznę od karmienia piersią, czyli tematu, który do czerwoności rozpala matki, madki i niematki, a także tatusiów, tatełów, a nawet dawno niewidzianych wujków. Trochę mnie to dziwi, trochę przeraża, a nawet zaskakuje. Nie zapominajmy jednak, że w tym wszystkim najważniejsze jest zdrowie, a to co mówią inni ludzie nie ma żadnego znaczenia.

Czytaj dalej „O piersiach słów kilka”

Dwujęzyczność w Niemczech

Zapytana o to, czy chcę kiedyś wrócić do Polski odpowiedziałam, że tego nie wykluczam. W naszym kraju coraz łatwiej znaleźć dobrze płatną pracę. Jest bardzo dużo ofert dla osób znających język niemiecki, więc nie bałabym się o swoją karierę. Jednym z głównych argumentów do pozostania w Niemczech, jest dla mnie to, że chciałabym by moje dziecko wychowywało się dwujęzycznie. Gdy podzieliłam się tą uwagą z osobą, która zapytała mnie o powrót do kraju, ta odpowiedziała mi, że teraz w Polsce wszystkie dzieci są dwujęzyczne, bo już w przedszkolach mają zajęcia z angielskiego. No prawie…, a prawie robi wielką różnicę (pamiętacie reklamę piwa Żywiec?) I tu przechodzimy do dwóch pojęć związanych z dwujęzycznością: dwujęzyczność naturalna i dwujęzyczność zamierzona. Cóż to takiego?

Czytaj dalej „Dwujęzyczność w Niemczech”

Dlaczego, why, warum?!

W tym wpisie nie zamierzam krytykować różnych modeli wychowania. Każdy ma prawo wychowywać swoje dziecko jak chce: w stylu autokratycznymi lub w duchu Montessori, po katolicku, czy też bez żadnej religii. Sama nie uważam się za idealną mamę, ale jest kilka zachowań, podkreślam Z A C H O W A Ń młodych rodziców, których totalnie nie rozumiem i nie akceptuję. Oto one!

Czytaj dalej „Dlaczego, why, warum?!”

Wizyta pracownika socjalnego z Gesundheitsamt – czy jest się czego bać?

Pamiętam moje zdziwienie, gdy miesiąc po porodzie otrzymałam pocztą powiadomienie o wizycie pracownicy socjalnej w naszym mieszkaniu. Pierwsze myśli: o co chodzi? co ma na celu ta wizyta? Jak sobie teraz o tym myślę, to śmiać mi się chce. Polskie media naprawdę zrobiły Polakom pranie mózgu, jeśli chodzi o straszenie złymi Niemcami, którzy tylko czekają, żeby porwać polskie dzieci i je zgermanizować:P Jeśli interesuje Was przebieg wizyty pracownika socjalnego z Gesundheitsamt (urząd ds. zdrowia), który ściśle współpracuje z Jugendamt (urząd ds. dzieci i młodzieży), to zapraszam do lektury!

Czytaj dalej „Wizyta pracownika socjalnego z Gesundheitsamt – czy jest się czego bać?”

5 mitów, w które wierzyłam zanim zostałam mamą

Zanim zostałam mamą wierzyłam w to, co gdzieś tam przeczytałam lub usłyszałam. Szczególnie 5 mitów związanych z macierzyństwem zapadło mi głęboko w pamięć. Jeśli chcecie wiedzieć, jakie mity udało mi się obalić, to polecam ten wpis.

Czytaj dalej „5 mitów, w które wierzyłam zanim zostałam mamą”

Kiedy dziecko powinno zacząć mówić? – wywiad z polską logopedką w Berlinie, Martą Maciejak!

Dzisiaj zapraszam Was na wywiad z logopedką, Martą Maciejak. Marta jest absolwentką Uniwersytetu Warszawskiego oraz Akademii Pedagogiki Specjalnej i współpracuje ze SprachCafé Polnisch e.V. w Berlinie. 

Czytaj dalej „Kiedy dziecko powinno zacząć mówić? – wywiad z polską logopedką w Berlinie, Martą Maciejak!”

Mamadoksy i wkurzeksty, czyli przemyślenia młodej mamy

W poprzednim wpisie podsumowałam mój pierwszy rok bycia mamą. Opisałam ciemne i jasne strony macierzyństwa. Nie zawarłam tam jednak przemyśleń, którym został poświęcony ten wpis, który właśnie czytacie. Podzieliłam je na dwie części: mamadoksy i wkurzeksty. Jeśli jesteście ciekawi, co to takiego, to continue reading;)

Czytaj dalej „Mamadoksy i wkurzeksty, czyli przemyślenia młodej mamy”

Love is blind, marriage is the eye opener, but when a baby appears…, czyli podsumowanie pierwszego roku macierzyństwa

Love is blind, marriage is the eye opener…, a pojawienie się dziecka to już w ogóle przeskoczenie na wyższy poziom świadomości. Jesteśmy z mężem parą od 13 lat, małżeństwem od prawie 5 lat, a od ponad roku rodzicami. Pojawienie się dziecka wywraca życie do góry nogami. O tym jak wyglądał mój pierwszy rok bycia mamą przeczytacie poniżej. 

Czytaj dalej „Love is blind, marriage is the eye opener, but when a baby appears…, czyli podsumowanie pierwszego roku macierzyństwa”

Wyprawka: co nam się przydało?

Przyszedł w końcu czas na wpis o rzeczach, które się nam przydały. Oto one:

Czytaj dalej „Wyprawka: co nam się przydało?”