5 mitów, w które wierzyłam zanim zostałam mamą

Zanim zostałam mamą wierzyłam w to, co gdzieś tam przeczytałam lub usłyszałam. Szczególnie 5 mitów związanych z macierzyństwem zapadło mi głęboko w pamięć. Jeśli chcecie wiedzieć, jakie mity udało mi się obalić, to polecam ten wpis.

Czytaj dalej „5 mitów, w które wierzyłam zanim zostałam mamą”

Love is blind, marriage is the eye opener, but when a baby appears…, czyli podsumowanie pierwszego roku macierzyństwa

Love is blind, marriage is the eye opener…, a pojawienie się dziecka to już w ogóle przeskoczenie na wyższy poziom świadomości. Jesteśmy z mężem parą od 13 lat, małżeństwem od prawie 5 lat, a od ponad roku rodzicami. Pojawienie się dziecka wywraca życie do góry nogami. O tym jak wyglądał mój pierwszy rok bycia mamą przeczytacie poniżej. 

Czytaj dalej „Love is blind, marriage is the eye opener, but when a baby appears…, czyli podsumowanie pierwszego roku macierzyństwa”

Na czym można lub warto zaoszczędzić przy małym dziecku?

W tym wpisie biorę na tapet oszczędzanie. Temat pieniędzy jest dość kontrowersyjny. Dla jednej osoby posiadanie dziecka wiąże się ze sporymi wydatkami, dla innej nie. Ktoś nie żałuje pieniędzy na super ekstra wypasiony wózek, natomiast ktoś inny woli zainwestować w książeczki, drewniane zabawki. Każdy ma prawo robić ze swoimi pieniędzmi, co mu się żywnie podoba. Dzisiaj chcę Wam pokazać MOJE patenty na oszczędzanie przy dziecku.

Czytaj dalej „Na czym można lub warto zaoszczędzić przy małym dziecku?”

Rodzicielstwo złotego środka

Początki mojej drogi bycia mamą były trudne. Najgorszy wcale nie był połóg i wiszenie na piersi, tylko świadomość, że jestem „przywiązana” do tego małego, płaczącego człowieka, i że nie mogę pobyć sama. Gdy tak już mój syn był do mnie przyssany, miałam czas, żeby szukać informacji jak to przetrwać i bardzo mi pomógł blog Magdaleny Komsty, którego głównym filarem jest rodzicielstwo bliskości. Dzięki niemu po prostu zaakceptowałam sytuację, na którą myślałam, że przygotowywałam się przez 9 miesięcy (o ja naiwna!) oraz zaczęłam wsłuchiwać się w potrzeby mojego dziecka, nie zapominając jednak tak do końca o sobie. Ten proces adaptacji trwa cały czas, ale kilka zasad udało nam się wspólnie wypracować:) W życiu staram się stosować zasadę złotego środka. Tak też jest w przypadku mojego bycia mamą. Czytaj dalej „Rodzicielstwo złotego środka”